"W chwili śmierci miał Mojżesz sto dwadzieścia lat, a wzrok jego nie był przyćmiony i siły go nie opuściły. [...] Nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz"
Cóż znaczy poznać Pana twarzą w twarz? Nie chodzi tu przecież o nadprzyrodzone widzenie, choć wzrok pełni tutaj ważną rolę. Tyle tylko, że nie ten wzrok za pośrednictwem oczu. "Miej serce i patrzaj w serce" - to pierwszy cytat, który skojarzył mi się z próbą wytłumaczenia, jakiego rodzaju wzrok może umożliwić nam poznanie Boga twarzą w twarz. Jednak jeśli chcemy widzieć świat oczyma duszy, najpierw powinniśmy oczyścić nasze cielesne oczy od wszelkich złości, zamroczeń, mgieł, które powodują, że zbaczamy z wyznaczonej nam drogi. Jeśli to zrobimy, będziemy iść w dobrym kierunku. Czy można dostrzec Boga, mając przed sobą rozwieszone zasłony? Oczywiście trzeba włożyć nie lada wysiłek, aby je rozsunąć, aby je zdjąć i podeptać, aby przejrzeć naprawdę. Wymaga to przecież często przeciwstawienia się ogólnie panującym normom i zwyczajom. Ale one zostały stworzone właśnie prze osoby, które widzą świat i szukają sensu istnienia właśnie zza tych zasłon! Dlaczego mielibyśmy robić błędne koło, gdy podczas próby przejrzenia dostosowywalibyśmy się ponownie do reguł ślepców? Dlaczego mielibyśmy nie użyć danego nam rozumu aby samemu wybrać to, czego pragniemy? Dlaczego mamy dostosowywać się do większości, skoro każdy człowiek jest inny i w każdym jest coś wyjątkowego? Dlaczego nie pozwalamy sobie tworzyć samych siebie?
Nadszedł czas, aby zrzucić proch z nóg, wstąpić na piedestał mądrości i przejrzeć na własne oczy, aby zobaczyć świat takim, jakim jest. Najwyższa pora, aby zacząć prowadzić odważne życie bez ulegania innym. Twoje życie jest twoim skarbem. Choćby nawet ludzie cię nie akceptowali, to tylko dlatego, że nie znają miary twoich oczu. Nie bój się, wstań i idź wyprostowany wśród tych, co chylą się swoją uległością ku ziemi. Prawdziwa wartość rodzi się z cierpienia, a gdy poczujesz jej smak, nawet męka będzie ci przyjemniejszą. Wstań i idź!