Rozpoczął się... rok szkolny. Czas obowiązków, nauki, zdobywania nowych kwalifikacji, a poza szkołą rozwijania swojej wiary. Szczerze mówiąc jestem zadowolona, że powracam do szkoły. Mija nuda, mija rozleniwienie, trzeba się wziąć za siebie i iść do przodu. Z całego serca jestem wdzięczna Jezusowi za te wakacje, bo były bardzo udane. Chyba była to jakaś odpowiedź na wakacje z poprzedniego roku, które doprowadziły mnie do histerii i smutku. Włochy, polskie morze... to wypoczynek. Ale Pan zadbał także o mój rozwój duchowy. Sama nie wiem kiedy ale dużo się zmieniło, zaczęłam odmawiać 15 modlitw św. Brygidy, Ewangelizacje można powiedzieć, że także w pewnym stopniu pomogły, a szczególnie jeden człowiek.. Zastanawiam się czasami, co by było gdyby Pan nade mną nie czuwał - zgubiłabym się w świecie pełnym pogoni, w którym najważniejsze są pieniądze, a Bóg, miłość, rodzina, to wartości porzucane, zostawiane gdzieś z tyłu i przypisywane swoim dawnym przodkom. Boża Opatrzność nade mną czuwa i z takim miłym przekonaniem wkraczam w nowe "pole walki", walki o Boga, swoją osobowość, a także o naukę... Bóg nad nami czuwa, jest przy nas, kocha nas miłością czystą, prawdziwą, niewyobrażalnie piękną.
I wiem, że czasami może wydawać się, że nie jest tak piękne... Ale już teraz sama uprzedzam swój umysł, abym nigdy nie zwątpiła w Boże Miłosierdzie.
"Nie proszę Cię Panie o brak cierpień, sielankę, brak trudu, wysiłku. Przeciwnie. Proszę Cię ześlij na mnie zmartwienia, bóle, cierpienia, a daj mi jedyne Swój znak, daj mi odczuć Twoją Boską Miłość Panie. Dziękuję za wszystko, za udane wakacje i proszę o błogosławieństwo na przyszły rok szkolny, dla mnie, a także dla wszystkich innych uczniów i studentów. Czuwaj Panie nad nami... Amen."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz