" Możliwym i pięknym jest zacząć wszystko od nowa..."
Nagła świadomość o tym, że to co się budowało swoją pracą, własnym wysiłkiem nagle legło w gruzach - nie jest ani miła, ani piękna... Jednak o coś, co zbudowaliśmy i zburzyliśmy sami, nie można oskarżać nikogo innego. To ludzka słabość, lenistwo, to wszytko powoduje, że upadamy... Czasami wydaje się nam, że jeśli "tylko ten jeden raz" nie powstrzymamy się przed "malutkim" grzechem, to nic nie zmieni, a jednak... Szatan wykorzystuje ten moment najlepiej. Żyć w grzechu to żyć w niewoli. Pragnienie powrotu do Boga jest dobrą oznaką, szatan jeszcze nami całkowicie nie zawładnął. Ale należy być czujnym, jeśli się pozostanie w bezczynności, szybko może się to zmienić. Dlatego od razu należy zacząć się modlić, błagać Boga aby nam dopomógł, przy pierwszej możliwej okazji iść do spowiedzi, przyjąć Komunię św. - nasz zbawienny pokarm duszy. Już teraz idź, pokonaj wszelkie trudności, walcz z lenistwem, przez które ciężko jest Ci wykonać te rzeczy. Zacznij wszystko od nowa, bo to możliwe i piękne. "Powstań! Walcz wojowniku!"

Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńUsunęłam swój komentarz bo jakimś sposobem opublikował się podwójnie, a po chwili już nic nie było :( Nie poddaję się więc i piszę jeszcze raz...
OdpowiedzUsuńChciałam podziękować Ci za ten wpis Łucjo. Masz rację, nie możemy za bardzo sobie odpuszczać. Jeśli wiemy , że coś jest dla nas dobre, to warto czynić to systematycznie i konsekwentnie. W ten sposób, małymi kroczkami, uczynimy nasze życie lepszym...a w przypadku modlitwy, zbliżymy się do Boga.
Trafiłam tu bo zostawiłaś na moim blogu mały ślad po sobie... i dobrze się stało :) Będę Cię odwiedzać Łucjo :) Pozdrawiam ciepło.