"Nie jesteś sam, jesteś cząstką wszechświata, dzieckiem Boga, nieodłącznym elementem Stworzenia. Twoje cierpienie jest cierpieniem Boga, twoja tęsknota jego tęsknotą. Wszystko jest tak, jak powinno. Pozwól, aby Prawda była ci objawiona, a przepełni cię radość."

Szukaj na tym blogu

środa, 15 sierpnia 2012

Wniebowzięcie NMP

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Wniebowzięcie Maryi czasami może wydawać się od nas tak odległe, niemożliwe. Jednak fakt, że Matka Boża została wzięta do Królestwa Niebieskiego dotyczy także nas. Uroczystość Wniebowzięcia NMP zwraca uwagę nie tylko na fakt, iż Maria była święta, a po śmierci jej ciało i dusza zostały wzięte do nieba, ale także na to, że my także możemy tam pójść. We wschodnim kościele śmierć Maryi nazywa się zaśnięciem. Tak samo można by nazwać każdą inną śmierć. Przecież życie nie trwa kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, ale całą wieczność. To my wybieramy drogę, którą chcemy iść. Czy chcemy iść drogą niełatwą, na której spotykają nas cierpienia, ale  jest z nami Jezus, nieustannie nas wspierając, czy może wybieramy drogę pozornego szczęścia, tą która wyklucza Jezusa... Wybierając pierwszą drogę - możemy zawsze liczyć na wsparcie Boga. Życie Maryi nie było łatwe. Najpierw dowiedziała się od Anioła, że urodzi Syna Bożego i może się wydawać, że wszystko jest jak najlepiej. Jednak na Matkę Bożą spadły zmartwienia, jak o tym wszystkim powiedzieć Józefowi? Jednak Bóg jej w tym dopomógł, posłał do Jej oblubieńca Anioła, który wszystko mu wyjaśnił. Kolejny problem  był w Betlejem. Dla Syna Bożego nie było miejsca w gospodzie. Maryja musiała urodzić Mesjasza w ubogiej stajence. Lecz nastało także pocieszenie - przyszli pastuszkowie, mędrcy, aby oddać pokłon Dziecięciu. Kolejna straszna męka - to śmierć Jezusa na krzyżu, musiało to być okropnym przeżyciem, patrzeć na umierającego syna. Jednak ostatecznie zabrano ciało i duszę Maryi do Nieba. Po cierpieniach nastawały pocieszenia. Możemy to odwołać także do swojego życia. Idąc właśnie pierwszą drogą, podczas której spotykają nas cierpienia - Bóg będzie nam wynagradzać to wszystko. Cel naszego życia to osiągnięcie życia wiecznego. Wyobraźmy sobie teraz jak tam jest? Przypomnij sobie najszczęśliwszy moment w Twoim życiu i spróbuj przypomnieć sobie jakie szczęści Ci wtedy towarzyszyło, a teraz podnieś to do potęgi tysięcznej...

Na podstawie pewnego kazania i własnych przemyśleń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Statystyki Statystyki