"Nie jesteś sam, jesteś cząstką wszechświata, dzieckiem Boga, nieodłącznym elementem Stworzenia. Twoje cierpienie jest cierpieniem Boga, twoja tęsknota jego tęsknotą. Wszystko jest tak, jak powinno. Pozwól, aby Prawda była ci objawiona, a przepełni cię radość."
Szukaj na tym blogu
wtorek, 2 lipca 2013
Mijanie się z prawdą
Zauważyłam, że czasami chciałabym oszukać samą siebie. Wmówić sobie coś, co jest nieprawdą... Na szczęście uświadomiłam to sobie w odpowiednim momencie i zaprzestałam to mijanie się z prawdą. Bo jaki to ma sens? Skoro i tak wiem, jak jest, ale mimo to, na siłę, chcę wmówić sobie i całemu światu, że jest zupełnie inaczej.Choć "światu" nie muszę mówić o zaistniałych sytuacjach,w szczególności o moich uczuciach, ale samej sobie? Dlatego też czasami "życie wydaje się być tak skomplikowane". Powód? Czasami nie chcemy przyznać się przed samym sobą, jak jest. Kombinujemy, robimy sobie pod górkę, a później cierpimy, że nie stało się tak, jak chciałoby nasze serce. Nie wiem jak to nazwać. Czy to zagłuszanie głosu serca przez rozum? Nie do końca... Może oszustwa to też złe określenie. Nie wiem... ale ja czasami to czuję. I teraz mam pretensje, że nieraz nie postąpiłam inaczej. Od TERAZ próbuję. Próbuję to zmienić. I mam nadzieję, że się uda. Mam też nadzieję, że nigdy nie będę żałować, że czegoś nie zrobiłam, choćbym miała cierpieć (to i tak to cierpimy, gdy postępujemy niezgodnie z sercem)... Ale wiem, że życie nie jest łatwe i mimo wszystko da mi w kość i niestety będę nieraz musiała minąć się z prawdą. To oby jak najrzadziej (prawie nigdy)...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz