"Nie jesteś sam, jesteś cząstką wszechświata, dzieckiem Boga, nieodłącznym elementem Stworzenia. Twoje cierpienie jest cierpieniem Boga, twoja tęsknota jego tęsknotą. Wszystko jest tak, jak powinno. Pozwól, aby Prawda była ci objawiona, a przepełni cię radość."

Szukaj na tym blogu

czwartek, 30 sierpnia 2012

Zapal mnie

Diecezjalne Spotkanie w Skrzatuszu 2012


Więcej informacji na:  http://www.koszalin.opoka.org.pl/new/i.php?m=5&i=596

Czuwajcie


"Miejcie oczy szeroko otwarte, czuwajcie, gdyż nie wiecie, kiedy nadejdzie odpowiedni czas. Podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzając sługom staranie o wszystko. Każdemu wyznaczył zajęcie, a stróżowi kazał czuwać. Dlatego czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy pan domu: wieczorem czy o północy, w czas piania kogutów czy o wschodzie słońca, aby przychodząc nagle, nie zastał was śpiących! To, co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!"
Ewangelia wg Św. Marka 13 , 33-37


 Natknęłam się dzisiaj na ten właśnie fragment Ewangelii wg. św. Marka, który wyjątkowo do mnie przemówił.. Często w wirze pracy, zmartwień, zajęć czy to w domu, czy gdziekolwiek indziej, nie dość, że niemalże nie mamy czasu dla swoich bliskich, to jeszcze nie mamy czasu myśleć o Bogu, bądź po prostu pomodlić się. Dzisiejszy świat wkręca nas w wir nieustannych czynności, a my nie wiemy co robić aby się z tego wyplątać. A tak miłym Bogu byłoby czasami zwrócić swoją uwagę właśnie na Niego, na naszego Stworzyciela, Zbawcę. Czy chociażby 15 minut krótkiego rozważania, rozmyślania, modlitwy przewróciłoby życie do góry nogami? Nie sądzę. Pamiętajmy, że musimy czuwać, bo nigdy nie wiemy kiedy Pan domu do nas przyjdzie. Tak więc nie odsuwajmy naszej poprawy, spowiedzi, czy czegokolwiek innego, co byłoby z korzyścią dla naszej duszy. 

 A jeśli nasze życie wygląda inaczej, jeśli nie zapominamy o Bogu i trwamy w Jego Miłosierdziu - jest to z pewnością dla Niego bardzo miłe. Aczkolwiek pamiętajmy, aby sobie nie odpuszczać, nie robić się pobłażliwym. Bądźmy konsekwentni w rozwoju duchowym. Niech każdy dzień będzie przygotowaniem do Sądu Ostatecznego. "To co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!"

sobota, 25 sierpnia 2012

15 modlitw świętej Brygidy

1. Na początek krótko o św. Brygidzie:

Święta Brygida urodziła się około 1302 roku w Szwecji z rodu książęcego. W domu panowała atmosfera religijna. Brygida wkrótce po przyjściu na świat straciła matkę i została oddana na wychowanie do życzliwych ciotek.
     Małą dziewczynkę na początku nawiedziło pewne kalectwo. Przez pierwsze trzy lata nie potrafiła wymówić ani jednego słowa. Ale już wtedy przejawiała uderzającą pobożność, której wyrazem był swoisty sposób chwalenia Boga. Jej pobożność nabrała jeszcze większej wyrazistości, gdy odzyskała zdolność mówienia. Poświęcała wtedy dużo czasu kontaktowi z Bogiem, a naglona siłą wewnętrzną najchętniej odprawiała ćwiczenia duchowe. Jako młoda panienka została poślubiona Ulfowi Gudmarssonowi. Po pewnej czasie, gdy Ulf wrócił w pielgrzymki, wstąpił do cystersów i wkrótce zmarł. Brygida natomiast otrzymała wizję, wytyczającą jej nowe drogi życia. Królowi szwedzkiemu i zakonowi Krzyżaków zapowiedziała kary Boże, które niebawem na nich spadły. Otrzymała potem od króla posiadłość w Vadstenie i przystąpiła tam do budowy klasztoru. Udawszy się do Rzymu, nawiązała kontakty z wybitnymi osobistościami. Na papieża Innocentego VI nalegała, by powrócił do stolicy chrześcijaństwa. Ten sam apel skierowała do Urbana V. Papież faktycznie wrócił do Rzymu w 1367 r. Zabiegała zarazem o zatwierdzenie zakonu brygidek. W roku 1371 pielgrzymowała do Ziemi Świętej. Czyniła jeszcze starania o powrót Grzegorza XI. Zmarła w dniu przez siebie zapowiedzianym w roku 1373. w pięć lat później brygidki zostały zatwierdzone, a w 1391 roku ich założycielkę wyniesiono na ołtarze.
     Osobny temat stanowią objawienia św. Brygidy. Długo dyskutowano w Kościele nad ich oceną. Dopiero papież Benedykt XIV określił kompetentnie ich wiarygodność. Wśród przepowiedni wygłosiła groźbę pod adresem Krzyżaków. Wyczuwając przyszłe potrzeby odegrała prekursorską rolę w budzeniu czci Najświętszego Serca Pana Jezusa i Jego bolesnej Męki. 

2. Krótkie wyjaśnienie 15 modlitw

      Praktyka Piętnastu Modlitw, ze względu na błogosławione skutki w życiu całych rzesz ludzi na przestrzeni wieków, nosi nazwę "Tajemnicy szczęścia". Ta szczególna forma nawiązywania kontaktu z Bogiem jest darem nieba. Boski Zbawiciel posłużył się św. Brygidą Szwedzką, aby przekazać ten dar osobom otwartym na wezwanie łaski. Według biografów fakt objawienia miał miejsce na terenie stolicy chrześcijaństwa w Rzymie, kiedy Brygida nawiedziła słynną Bazylikę św. Pawła za Murami. Święta głęboko przeżyła wyróżnienie i związała się jeszcze mocniej z Chrystusem nadprzyrodzoną miłością, gotowa wypełnić Jego wolę przez życie i śmierć.
     "Tajemnica szczęścia" ma niezwykłą siłę oddziaływania. Osoby przyjmujące ją szczerym i gorącym sercem doznają wewnętrznej przemiany. Ich udziałem staje się światło z nieba, ukochanie odwiecznej Prawdy, wierność Bożemu wezwaniu i promieniująca uczynność. Z relacji Świętej wynika, że każdy, kto codziennie podejmuje to religijne ćwiczenie, odmówi łącznie w ciągu roku tyle modlitw wraz z Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo, ile nasz Zbawiciel otrzymał ciosów podczas swojej bolesnej Męki.
     Z biografii św. Brygidy dowiadujemy się nadto, że Pan Jezus do objawionych Modlitw dodał wspaniałe obietnice na korzyść tych, którzy je będą odmawiać z wiarą i pobożnością. Chodziło o zwrócenie uwagi na Bożą miłość, która używając tak bardzo ludzkiego sposobu motywowania, chce udzielać się obficie, stopniowo oczyszczać człowieka z przyziemnej interesowności i w końcowym rezultacie prowadzić go do prawdziwego, nie mającego granic szczęścia.
     Miłosierne wejrzenie najlepszego Ojca spoczęło również na tobie, Bracie i Siostro. Otwierając swoje serce Bogu, odkryjesz tajemnicę, która przed, wielu ludźmi jest zakryta, a dla ciebie stała się wielką szansą i nadzieją. Przeżywaną radością dziel się z otoczeniem, jak owa ewangeliczna niewiasta, która odnalazła drachmę. Tchnienia Bożej łaski nie chowaj wyłącznie dla siebie. Bóg chce dzielenia się szczęściem ze wszystkimi. Bądź pomocnikiem Boga w szerzeniu Dobrej Nowiny o zbawieniu Jednym z prostych i jednocześnie skutecznych sposobów apostołowania jest nabożeństwo Piętnaście modlitw. 

3. Piętnaście modlitw.


Piętnaście modlitw

PIERWSZA MODLITWA
O Jezu Chryste! Słodkości odwieczna wszystkich obejmujących Cię miłością. Radości przewyższająca wszelkie szczęście i oczekiwanie, prawdziwe Zbawienie i Nadziejo każdego grzesznika. Ty, który objawiłeś, że największym Twoim zadowoleniem jest być między ludźmi, tak że z miłości dla nich po upływie zapowiedzianych czasów przyjąłeś naturę ludzką, wspomnij sobie, o Jezu, wszystkie cierpienia zniesione od chwili poczęcia, a zwłaszcza w czasie swojej świętej Męki, jak to przewidziała odwieczna myśl Boża i jak zdecydowała wola Najwyższego.
Wspomnij sobie, Panie, że urządzając Wieczerzę Eucharystyczną wraz z uczniami, po umyciu im nóg, dąłeś swoje Najświętsze Ciało i drogocenną Krew, a udzielając pociechy z właściwą sobie dobrocią przepowiedziałeś bliską swoją Mękę. Wspomnij na smutek i gorycz, które w udręczonej Duszy odczułeś, wyznając wobec najbliższego otoczeni: "Smutna jest dusza moja aż do śmierci".
Wspomnij wszystkie obawy, niepokoje i boleści, które Twoje delikatne Ciało zniosło przed ukrzyżowaniem, kiedy po odprawieniu po raz trzeci modlitwy, oblewając się krwawym Potem, zostałeś zdradzony przez swojego ucznia Judasza, aresztowany przez wybrany naród, oskarżony przez fałszywych świadków, niesprawiedliwie sądzony przez trzech sędziów tuż przed uroczystym świętem Wielkanocy czyli Paschy. Wspomnij, że przywiązano Cię do słupa i rozdarto Ciało biczami, że byłeś obnażony z własnych szat i odziany w inny strój na pośmiewisko, że Cię ukoronowano cierniami do ręki włożono trzcinę, zasłonię to oczy i twarz, że Cię policzkowano i obrzucono obelgami.
Na pamiątkę tych wszystkich zniewag i boleści, które wycierpiałeś w okresie poprzedzającym Mękę Krzyża, daj mi przed nadejściem śmierci przeżyć prawdziwą skruchę serca, szczerą i całkowitą spowiedź, odprawić godne zadośćuczynienie i otrzymać odpuszczenie wszystkich grzechów. Amen.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje; przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DRUGA MODLITWA
O Jezu! Prawdziwa wolności Aniołów, Raju niezmąconego szczęścia, wspomnij sobie na odrazę i smutek, które odczuwałeś, kiedy nieprzyjaciele otoczyli Cię jak wściekłe lwy i tysiącami zniewag, policzkowaniem, kaleczeniem i innymi wymyślnymi udrękami prześcigali się w zadawaniu cierpień. Ze względu na te tortury i na stek obelżywości, błagam Cię, Boski Zbawicielu, wyzwól mnie z więzów wszystkich nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, a roztaczając błogosławioną opiekę prowadź drogą doskonałości do zbawienia wiecznego. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



TRZECIA MODLITWA
O Jezu! Stworzycielu nieba i ziemi, którego żadna rzecz nie może ograniczyć ani objąć, Ty który ogarniasz i zespalasz wszystkich swoją potęgą, wspomnij sobie na gorzką boleść, którą odczuwałeś, kiedy kaci, przywiązując Twoje święte ręce i nogi do krzyża, przeszyli je na wylot grubymi, stępionymi gwoździami. Rozciągając Cię z niesłychanym okrucieństwem na krzyżu, nie syci Twych cierpień, miotali obelgami na wszystkie strony i dając upust swojej wściekłości, powiększali Twoje Rany przez zadawanie dodatkowych katuszy.
Ze względu na ogrom cierpień, których doświadczyłeś podczas ukrzyżowania, daj mi Twoją świętą bojaźń i Twoją prawdziwą miłość. Amen
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



CZWARTA MODLITWA
O Jezu! Lekarzu niebieski, wzniesiony na krzyżu, by nasze rany uleczyć Twoimi, wspomnij na obicia i złamania, jakich doznałeś w swoich członkach, tak, że każdy z nich został w jakiś sposób naruszony. Od stóp do głów nie znaleziono miejsca na Twoim Ciele, które nie byłoby pokryte raną. W takim stanie poniżenia, zapominając o własnych cierpieniach, nie przestawałeś modlić się do Ojca za nieprzyjaciół słowami: "Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą co czynią"!
Na mocy tego bezgranicznego Miłosierdzia i na pamiątkę owej boleści, spraw, żeby pamięć o Twojej gorzkiej Męce przywiodła nas do doskonałej skruchy i przyniosła odpuszczenie wszystkich popełnionych grzechów. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



PIĄTA MODLITWA
O Jezu! Zwierciadło odwiecznego Blasku, wspomnij na smutek, którego doznałeś, kiedy w świetle Boskiego poznania, rozważając nad przeznaczeniem tych, którzy mieli być odkupieni dzięki zasługom Twojej świętej Męki, widziałeś zarazem wielkie tłumy skazanych, którzy szli na potępienie z powodu rozlicznych grzechów. Żal Ci było tych nieszczęśliwych ludzi zgubionych i zrozpaczonych.
Przez to bezgraniczne współczucie i miłosierdzie, a zwłaszcza przez wzruszającą dobroć okazaną skruszonemu łotrowi współukrzyżowanemu na Golgocie, kiedy mu powiedziałeś: "Dziś ze Mną będziesz w raju!", błagam Cię o słodki Jezu, okaż miłosierdzie mnie grzesznemu w godzinę śmierci. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



SZÓSTA MODLITWA
O Jezu! Łaskawy i upragniony Królu, wspomnij na boleść, którą odczułeś, kiedy nagi jak nędzarz, przykuty do krzyża, zostałeś na tym drzewie hańby wyśmiany i wzgardzony. Wszyscy Twoi krewni i przyjaciele opuścili Cię z wyjątkiem ukochanej Matki, która stała wiernie przy Tobie podczas konania. Ty zaś poleciłeś Ją swojemu wiernemu Uczniowi, mówiąc do Najświętszej Maryi Panny: "Niewiasto, oto syn Twój" i do świętego Jana: "Oto Matka Twoja!"
Błagam Cię, o mój Zbawicielu, przez miecz boleści, który ongiś przeszył duszę Twojej Najboleśniejszej Matki, współczuj ze mną we wszystkich utrapieniach i doświadczeniach, zarówno cielesnych jak i duchowych, abym je wszystkie przezwyciężył w życiu a zwłaszcza w ostatniej godzinie przed nadejściem śmierci. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



SIÓDMA MODLITWA
O Jezu! Źródło niewyczerpanej litości, który z głęboką miłością wypowiedziałeś na krzyżu tęsknotę: "Pragnę!". Było to pragnienie zbawienia rodzaju ludzkiego. Proszę Cię, o mój Odkupicielu, rozpal pragnienia naszych serc, byśmy wytrwale we wszystkich podejmowanych czynnościach dążyli do doskonałości. Wygaś w nas całkowicie pożądliwość ciała i żądze światowe. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



ÓSMA MODLITWA
O Jezu! Słodyczy serc, niepojęta Dobroci, przez gorzką żółć i ocet, których skosztowałeś na krzyżu z miłości ku nam, spraw, byśmy godnie przyjmowali Twoje Ciało i Twoją bezcenną Krew, lekarstwo i pociechę naszych dusz, w czasie ziemskiego pielgrzymowania i w godzinie śmierci. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



DZIEWIĄTA MODLITWA
O Jezu! Cnoto królewska, Radości ducha, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy zatopiony w smutku z powodu zbliżającej się śmierci, znieważony i wykpiony przez wybrany naród, opuszczony przez Ojca Twego, wołałeś głośno: "Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?"
Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, przez doznaną trwogę, abyś mnie nie opuścił podczas cierpienia i trwogi, jakie wywołuję zbliżająca się śmierć i sąd Boży. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



DZIESIĄTA MODLITWA
O Jezu! Który jesteś Początkiem i Końcem wszystkich rzeczy, Życiem i Szczytem cnót, wspomnij sobie, że ze względu na mnie zostałeś pogrążony w niezmierzonych boleściach. Przez ten bezmiar cierpień, spowodowany okrutnymi Ranami, które zadały grzechy świata, naucz mnie zachowywać z prawdziwą miłością Twoje przykazania, bo one dla tych, którzy Cię kochają są łatwą i jedyną drogą do zbawienia. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



JEDENASTA MODLITWA
O Jezu! Niezgłębione źródło Miłosierdzia, błagam Cię na pamięć o Twoich Ranach, których dojmujący ból doszedł do szpiku kości i wypełnił wszystkie wnętrzności, wyrwij mnie nędznego z grzechu i ukryj mnie w głębi tych Ran przed zagniewanym Obliczem Sprawiedliwości, aż minie Twe oburzenie i słuszny gniew. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



DWUNASTA MODLITWA
O Jezu! Zwierciadło prawdy, Miłości zwieńczająca wszystkie siły ducha, Znaku jedności, rozdarty i umęczony obfitym upływem godnej uwielbienia Krwi, wspomnij na niezliczone Rany, które okryły Cię od stóp do głowy. O niezmierna i totalna boleści, którą zniosłeś w swym dziewiczym Ciele z miłości ku nam. Jezu Chryste, co mogłeś nadto dla mnie uczynić? Czego jeszcze nie dokonałeś?
Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, wszystkie swoje Rany znacz drogocenną Krwią w moim sercu, abym mógł w nim ustawicznie czytać boleść i miłość Twoją. Spraw, aby przez moje przylgnięcie do Twojej Męki zaznaczył się w mojej duszy owoc Twych cierpień. Niech Twoja miłość wzrasta w niej codziennie do czasu, aż stanę przed Tobą, Skarbie wszystkich dóbr i wszystkich radości! O słodki Jezu, daj mi w życiu wiecznym, to o co Cię błagam. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



TRZYNASTA MODLITWA
O Jezu! Odwieczna Potęgo, Królu nieśmiertelny i niezwyciężony, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy opuściły Cię wszystkie siły, zarówno ciała jak i ducha, kiedy skłaniając głowę oświadczyłeś: "Wykonało się". Błagam Cię, Panie Jezu, przez zupełne wyczerpanie i przygniatający niepokój, jakich doznałeś przed dopełnieniem dzieła Odkupienia, zmiłuj się nade mną w ostatniej godzinie życia, kiedy dusza moja będzie w udręce, a serce pełne trwogi. W Tobie ufność pokładam. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



CZTERNASTA MODLITWA
O Jezu! Jedyny Synu Ojca, Blasku i Wyrazie Jego istoty, wspomnij na serdeczne i pokorne polecenie się Ojcu w ufnej wypowiedzi: "Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego". I wtedy skonałeś. Ale choć Ciało okaleczałe i zbroczone Krwią, oddając ostatnie tchnienia, przestało żyć Twa Boska moc otworzyła źródło Miłosierdzia i wylała zdroje łask odkupieńczych dla ludzkości.
Przez tę drogocenną śmierć i wszystkie jej okoliczności błagam Cię, Królu Świętych, wzmocnij mnie i dopomóż w walce przeciw szatanowi, ciału i krwi, ażebym umarły dla świata żył tylko Tobą i dla Ciebie. Proszę gorąco, przyjmij w godzinę śmierci moją pielgrzymią i wygnańczą duszę u bram wieczności. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!



PIĘTNASTA MODLITWA
O Jezu! Usymbolizowany w życiodajnej winorośli, wspomnij na obficie broczącą Krew, która popłynęła hojnie z Twego Ciała jak wino z dojrzałych gron w tłoczni.
Przebity włócznią żołnierza, wylałeś wszystką Krew i Wodę do ostatniej kropli. Wisząc wysoko na krzyżu z opadłą Najświętszą Głową, stałeś się jak pęk zeschniętej mirry, bezwładny, odrętwiały, bez śladu życia na zewnątrz i we wnętrzu Ciała, aż do szpiku kości.
Przez gorzką Mękę i przez wylaną drogocenną Krew błagam Cię, o słodki Jezu, zrań moje serce łaską, ażeby łzy pokuty i miłości stały się dla mnie dniem i nocą tak potrzebne, jak chleb powszedni. Nawróć mnie całkowicie do siebie, aby me serce utworzyło dla Ciebie stałe mieszkanie, aby moja mowa była Ci miła, a koniec życia uwieńczony nadzieją spotkania się z Tobą w raju, gdzie mógłbym Cię chwalić i błogosławić na wieki wraz ze wszystkimi Świętymi. Amen.
Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną! 



Jak odmawiać? -  Każdego dnia należy odmówić 15 modlitw przez okres jednego roku.

 4. Obietnice

     Od dłuższego czasu Brygida pragnęła wiedzieć, ile ciosów Chrystus Pan otrzymał podczas swej Męki. Pewnego dnia Zbawiciel objawił się jej i rzekł:

     "Moje Ciało otrzymało 5480 ciosów. Jeżeli chcesz je uczcić pobożną praktyką, zmów 15 Ojcze nasz i 15 Zdrowaś z modlitwami, których cię nauczyłem podczas całego roku w ten sposób w ciągu roku uczcisz każdą Moją Ranę".

     Potem w formie obietnicy dodał, że ktokolwiek zmówi te modlitwy podczas roku:
 

1. Uwolni 15 dusz ze swej rodziny z czyśćca.    
2. 15 sprawiedliwych spośród krewnych zostanie potwierdzonych i zachowanych w łasce.
3. 15 grzeszników spośród krewnych zostanie nawróconych. 

4. Osoba, która zmówi te modlitwy, osiągnie pewien stopień doskonałości. 
5. Już na 15 dni przed śmiercią będzie przeżywała szczery żal za wszystkie popełnione grzechy z świadomością ich ciężkości.
6. Na 15 dni przed śmiercią dam jej Moje najświętsze Ciało, ażeby przez Nie została uwolniona od głodu wiecznego oraz dam jej Moją drogocenną Krew do picia, by na wieki nie doznała dokuczliwego pragnienia.
7. Położę przed nią Mój zwycięski Krzyż jako pomoc i obronę przeciw zasadzkom nieprzyjaciół.
8. Przed jej śmiercią przyjdę do niej z Moją najdroższą i ukochaną Matką.
9. Przyjmę z dobrocią jej duszę i zaprowadzę do wiecznej radości.
10. Zaprowadziwszy ją tam, dam jej kosztować z przedziwnej studni Mojej Boskości, czego nie uczynię tym, którzy nie odmawiali tych czy podobnych modlitw.
11. Trzeba wiedzieć, że choćby ktoś żył przez 30 lat w grzechu, lecz potem skruszonym sercem odmawiałby pobożnie te modlitwy albo przynajmniej powziął postanowienie ich odmawiania, Pan mu odpuści jego grzechy.
12. Obroni go przed zgubnymi pokusami.
13. Zachowa mu pięć zmysłów.
14. Uchroni go przed nagłą śmiercią.
15. Uwolni jego duszę od kar wiecznych.
16. Człowiek ten otrzyma wszystko, o co poprosi Pana Boga i Najświętszą Pannę.
17. Jeśliby ktoś żył zawsze według woli Boga i musiałby umrzeć przedwcześnie, życie jego zostanie przedłużone.
18. Ktokolwiek zmówi te modlitwy, uzyska za każdym razem odpust cząstkowy.
19. Człowiek ten otrzyma zapewnienie, że cieszyć się będzie szczęściem chórów anielskich.
20. Każdy, kto by innych nauczył tych modlitw, nie będzie nigdy pozbawiony radości i zasługi, ale one trwać będą wiecznie.
21. Tam, gdzie odmawia się te modlitwy, Bóg jest obecny swoją łaską.



"- Naprawdę są to przepiękne modlitwy, które uświęcają nasze życie. - Łucja"

niedziela, 19 sierpnia 2012

Dar Jezusa

" Nigdy nie mogę czuć się osamotniona, opuszczona, gdy mam tabernakulum i Jezusa w Komunii  Świętej". - św. Urszula Ledóchowska

Nawet gdyby kogoś opuścili wszyscy ludzie, wzgardzili nim, on nigdy nie będzie sam. Zawsze będzie z nim Jezus Chrystus, który podczas każdej Mszy św. daje nam możliwość doświadczyć niezwykłego cudu - Eucharystii - "Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje". 

Jezus daje każdemu możliwość spotkania się z Nim samym w Komunii św.  Każdy może przyjąć Syna Bożego do swojego serca. Każdy może zobaczyć samego Boga ukrytego w Hostii w tabernakulum, ofiarować Mu swoje smutki i radości. Nie ma wybrańców, ten dar jest dla wszystkich ludzi. Aby przyjąć Komunię św. jest do spełnienia tylko jeden warunek - należy być w stanie łaski uświęcającej. Dlatego jeśli jeszcze nie jesteś gotowy do wielkiej uczty, idź do kościoła, przyklęknij przy konfesjonale i wyspowiadaj się szczerze - wyznaj Bogu z dziecięcą ufnością wszystkie swoje grzechy...

Pan Cię kocha, Pan nad Tobą czuwa, chce Twego szczęścia, przyjmij Jego dar z wielką radością.

środa, 15 sierpnia 2012

Wniebowzięcie NMP

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Wniebowzięcie Maryi czasami może wydawać się od nas tak odległe, niemożliwe. Jednak fakt, że Matka Boża została wzięta do Królestwa Niebieskiego dotyczy także nas. Uroczystość Wniebowzięcia NMP zwraca uwagę nie tylko na fakt, iż Maria była święta, a po śmierci jej ciało i dusza zostały wzięte do nieba, ale także na to, że my także możemy tam pójść. We wschodnim kościele śmierć Maryi nazywa się zaśnięciem. Tak samo można by nazwać każdą inną śmierć. Przecież życie nie trwa kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, ale całą wieczność. To my wybieramy drogę, którą chcemy iść. Czy chcemy iść drogą niełatwą, na której spotykają nas cierpienia, ale  jest z nami Jezus, nieustannie nas wspierając, czy może wybieramy drogę pozornego szczęścia, tą która wyklucza Jezusa... Wybierając pierwszą drogę - możemy zawsze liczyć na wsparcie Boga. Życie Maryi nie było łatwe. Najpierw dowiedziała się od Anioła, że urodzi Syna Bożego i może się wydawać, że wszystko jest jak najlepiej. Jednak na Matkę Bożą spadły zmartwienia, jak o tym wszystkim powiedzieć Józefowi? Jednak Bóg jej w tym dopomógł, posłał do Jej oblubieńca Anioła, który wszystko mu wyjaśnił. Kolejny problem  był w Betlejem. Dla Syna Bożego nie było miejsca w gospodzie. Maryja musiała urodzić Mesjasza w ubogiej stajence. Lecz nastało także pocieszenie - przyszli pastuszkowie, mędrcy, aby oddać pokłon Dziecięciu. Kolejna straszna męka - to śmierć Jezusa na krzyżu, musiało to być okropnym przeżyciem, patrzeć na umierającego syna. Jednak ostatecznie zabrano ciało i duszę Maryi do Nieba. Po cierpieniach nastawały pocieszenia. Możemy to odwołać także do swojego życia. Idąc właśnie pierwszą drogą, podczas której spotykają nas cierpienia - Bóg będzie nam wynagradzać to wszystko. Cel naszego życia to osiągnięcie życia wiecznego. Wyobraźmy sobie teraz jak tam jest? Przypomnij sobie najszczęśliwszy moment w Twoim życiu i spróbuj przypomnieć sobie jakie szczęści Ci wtedy towarzyszyło, a teraz podnieś to do potęgi tysięcznej...

Na podstawie pewnego kazania i własnych przemyśleń.

Przychodzisz do mnie Panie

W lekkim powiewie...

 

 Wszechmogący przychodzi do nas tak często. Pamiętajmy, że jest z nami dzień i noc, czuwa nad nami.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Niezwykli posłannicy Boga

"Panie Jezu... Nie potrafię wyrazić mojej wdzięczności ku Tobie za te wszystkie cudowne łaski, dary i przede wszystkim za tych wspaniałych ludzi. Panie Boże jesteś tak bardzo miłosierny, kocham Cię całym moim sercem i jeszcze raz dziękuje za dzisiejszy dzień." Wydawało się, że to nie będzie zbyt zachwycające, jednak okazało się zupełnie odwrotnie. Ludzie, którzy są naprawdę wyrozumiali, otwierają serca innych na Boga, na świat. Tacy, jakich nigdy w życiu nie spotkałam. lepiej pomagają niż najlepsi psychologowie. Wręcz nie do opisania. Ale wiem także, że to wszystko dzięki Najwyższemu. ;) - Ewangelizatorzy - niezwykli posłannicy Boga.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Święto Przemienienia Pańskiego


Przemienienie Pańskie Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas wraz z Chrystusem, Piotrem, Jakubem i Janem na górę Tabor. Tam Chrystus przemienił się wobec swoich Apostołów. Jego twarz zajaśniała jak słońce, a szaty stały się olśniewająco białe. Apostołowie byli zachwyceni, choć poznali jedynie niewielki odblask wiecznej chwały Ojca, w której po swoim zmartwychwstaniu zasiadł Jezus. To wydarzenie pozostało tajemnicą dla pozostałych uczniów - dowiedzieli się o nim dopiero po Wniebowstąpieniu.
Zdarzenie to Ewangeliści musieli uważać za bardzo ważne, skoro jego szczegółowy opis umieścili wszyscy synoptycy: św. Mateusz (Mt 17, 1-9), św. Marek (Mk 9, 1-8) i św. Łukasz (Łk 9, 28-36). Również św. Piotr Apostoł przekazał opis tego wydarzenia (2 P 1, 16-18). Miało ono miejsce po sześciu dniach czy też "jakoby w osiem dni" po uroczystym wyznaniu św. Piotra w okolicach Cezarei Filipowej (Mt 16, 13-20; Mk 8, 27-30; Łk 9, 18-21).
Św. Cyryl Jerozolimski (+ 387) jako pierwszy wyraził pogląd, że górą Przemienienia Chrystusa była góra Tabor. Za nim zdanie to powtarza św. Hieronim (+ ok. 420) i cała tradycja. Faktycznie, góra Tabor uważana była w starożytności za świętą.
Może dziwić szczegół, że zaraz po przybyciu na Górę Apostołowie posnęli. Po odbytej bardzo uciążliwej drodze musieli utrudzić się wspinaczką, zwłaszcza, że wędrowali sześć dni od Gór Hermonu.
W Starym Testamencie było powszechne przekonanie, że Jahwe pokazuje się w obłoku (Wj 40, 34; 1 Sm 8, 11). Dlatego w czasie Przemienienia ukazuje się obłok, który okrył Chrystusa, Mojżesza i Eliasza. Głos Boży z obłoku utwierdził uczniów w przekonaniu o teofanii, czyli objawieniu się Boga. Dlatego Ewangelista stwierdza, że świadkowie tego wydarzenia bardzo się zlękli.

Girolamo de Sermoneta: Przemienienie Pańskie Termin "Przemienienie Pańskie" nie jest adekwatny do greckiego słowa metemorfothy, które ma o wiele głębsze znaczenie. Podczas gdy słowo "przemienienie" oznacza zjawisko zewnętrzne, to słowo greckie sięga w istotę zjawiska. Należałoby więc tłumaczyć, że Chrystus okazał się tym, kim jest w swojej naturze i istocie, że jest Synem Bożym. Przemienienie pozwoliło Apostołom zrozumieć, jak mizerne i niepełne są ich wyobrażenia o Bogu. Chrystus przemienił się na oczach Apostołów, aby w dniach próby ich wiara w Niego nie zachwiała się. Ewangelista wspomina, że Eliasz i Mojżesz rozmawiali z Chrystusem o Jego męce. Zapewne przypomnieli uczniom Chrystusa wszystkie proroctwa, które zapowiadały Mesjasza jako Odkupiciela rodzaju ludzkiego. Wydarzenie to musiało mocno utkwić w pamięci świadków, skoro po wielu latach przypomni je św. Piotr w jednym ze swoich Listów (2 P 1, 16-18).

Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Była ona największym świętem w ciągu lata. Na Zachodzie jako święto obowiązujące dla całego Kościoła wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za odniesione zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. Wojskami dowodził wódz węgierski Jan Hunyadi, a całą obronę i bitwę przygotował św. Jan Kapistran. Jednak lokalnie obchodzono to święto na Zachodzie już w VII wieku. W Polsce święto znane jest w XI wieku.

Dzisiejsze święto przypomina, że Jezus może w każdej chwili odmienić nasz los. Ma ono jednak jeszcze jeden, radosny, eschatologiczny aspekt: przyjdzie czas, że Pan odmieni nas wszystkich; nawet nasze ciała w tajemnicy zmartwychwstania uczyni uczestnikami swojej chwały. Dlatego dzisiejszy obchód jest dniem wielkiej radości i nadziei, że nasze przebywanie na ziemi nie będzie ostateczne, że przyjdzie po nim nieprzemijająca chwała.
Przemienienie to jednak nie tylko pamiątka dokonanego faktu. To nie tylko nadzieja także naszego zmartwychwstania i przemiany. To równocześnie nakaz zostawiony przez Chrystusa, to zadanie wytyczone Jego wyznawcom. Warunkiem naszego eschatologicznego przemienienia jest stała przemiana duchowa, wewnętrzne, uparte naśladowanie Chrystusa. Ta przemiana w zarodku musi mieć podstawę na ziemi, by do swej pełni mogła dojść w wieczności. W drodze ku wieczności uczeń Jezusa musi być Mu wierny: myślą, słowem i chrześcijańskim czynem.
Chrystus obiecuje, że będziemy królować razem z Nim tam, gdzie - za Piotrem - będziemy powtarzać: "Mistrzu, jak dobrze, że tu jesteśmy". Warunkiem jest to, abyśmy już teraz pamiętali o tym, co dla nas przygotował Bóg, i abyśmy każdego dnia karmili się Jego Słowem i Ciałem. On chce, abyśmy ufnie i wytrwale się do Niego modlili, służyli bliźnim, rozwijając w sobie cnoty. Takie dążenie do przemiany będzie odpowiedzią na zaproszenie św. Pawła: "Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu" (Rz 12, 2).

Całość pochodzi ze strony:  http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-06a.php3

Cudowny medalik


Pierwsze objawienie

             Maryja przyszła z nieba ze specjalną misją. W trzykrotnym objawieniu powierza swój dar nowicjuszce ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. Pierwsze objawienie miało miejsce w nocy z 18 na 19 lipca 1830 roku, w bezpośrednim kontakcie Maryi i Katarzyny (nowicjuszki). Można powiedzieć, że było ono przygotowaniem do następnych objawień. Wtedy to Maryja powiedziała: „Chcę ci powierzyć pewną misję”. Wskazała ręką na ołtarz i rzekła: "Przychodźcie do stopni tego ołtarza. Tu będą spływać łaski na każdego, kto o nie prosi z ufnością i żarliwością: na dorosłych i dzieci".
     

Przed tym tabernakulum Niepokalana pokłoniła się, gdy przybyła do kaplicy na spotkanie z siostrą Katarzyną.

     
Na tym fotelu, w nocy z 18/19 lipca 1830 r. usiadła Matka Boża. Obecnie znajduje się po prawej stronie, w kaplicy poświęconej św. Wincentemu.


Drugie objawienie

             Drugie objawienie miało miejsce 27 listopada 1830r. Maryja ukazując się siostrze Katarzynie poleca jej, aby postarała się o wybicie medalika, którego wzór sama ukazała. Podczas wieczornej modlitwy w kaplicy siostra usłyszała jakby szelest jedwabnej sukni od strony chóru. Gdy spojrzała w tamtą stronę, zobaczyła Niepokalaną Dziewicę stojącą na kuli ziemskiej.

I faza - Dziewica z globem

             Ubrana była w suknię koloru jutrzenki i biały welon opadający z obu stron do Jej stóp.
W dłoniach, na wysokości piersi, trzymała złoty glob, z małym krzyżem na jego szczycie. Maryja miała wzrok skierowany ku górze, a unosząc nieco kulę ziemską, modliła się. Na palcach Maryi Katarzyna zobaczyła pierścienie, z których wychodziły promienie światła - symbol łask Bożych, a olśniewające światło spowijało Jej stopy. Na wyrażenie Jej piękna, s. Katarzyna nie znajduje słów - mówi tylko: "...Była samym pięknem, nie mogłabym Jej odmalować".

II faza: Dziewica z promieniami

             Maryja Dziewica opuściła wzrok i zatrzymała spojrzenie na s. Katarzynie.
Wizja Maryi z globem w dłoniach zmieniła się następnie w obraz awersu i rewersu Medalika Glob z dłoni Maryi zniknął. S. Katarzyna zobaczyła Maryję z wyciągniętymi rękami, z których wychodziły promienie zakrywające jej stopy. Wokół postaci Maryi utworzył się napis w owalu:
O Maryjo bez grzechu poczęta , módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy...
Wizjonerka usłyszała wewnętrzny głos:
Promienie, które widzisz, są symbolem łask, jakie zlewam na osoby, które mnie o nie proszą. Postaraj się, by wybito Medal według tego wzoru. Wszyscy, którzy go będą nosić, dostąpią wielkich łask. Tych, którzy mi ufają, otoczę szczególną opieką.
Obraz znów się odwraca i Katarzyna patrzy na rewers medalika. W centralnym punkcie jest Krzyż na podstawie i litera M, poniżej zaś dwa zranione serca; Serce Jezusa - otoczone koroną cierniową i Serce Maryi - przebite mieczem. Natomiast w owalu wieniec z gwiazd dwunastu. Katarzyna zapytała, czy ma być umieszczony jakiś napis i otrzymała odpowiedź:
"Litera M, Krzyż i dwa serca mówią wystarczająco".
Oto misja, z którą Niepokalana Dziewica przyszła do ludzi, by powierzyć ją s. Katarzynie, a równocześnie powiedzieć światu o przywileju Jej Niepokalanego Poczęcia.


 Pierwsze medaliki (1.500 ) ukazały się w czerwcu 1832 r. i w krótkim czasie stały się narzędziem szczególnego, Bożego działania, wielu nawróceń i uzdrowień - dlatego ludzie zaczęli nazywać ten medalik "cudownym". W ciągu pięciu pierwszych lat rozprowadzono 5 milionów medalików, a przez dziesięć następnych - już 100 milionów.

Medalik można zamówić na stronie:  http://www.cudownymedalik.pl/
Opracowane na podstawie tekstu ze strony:  http://www.szarytki.pl/medalik.html

sobota, 4 sierpnia 2012

TRZECIA TAJEMNICA FATIMSKA

TRZECIA TAJEMNICA FATIMSKA

Możesz zostać natchniony treścią tej wiadomości i być może zainspirujesz innych do zmian...
30 października 2008 roku
Siostra Łucja od Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi
Narodowość: Portugalia
Urodzona: 28.03.1907 roku
Zmarła: 13.02.2005 (w wieku 97 lat)
Klasztor Karmelitanek: Coimbra, Portugalia
Bez względu na wyznanie wiary, na przyjętą religię, niezależnie od tego, lepiej jest zostać przygotowanym i trwać w dobrych stosunkach z Bogiem, który nas stworzył, ponieważ nigdy nie wiemy kiedy będziemy musieli odejść z tego świata.
 
OSTATNI SEKRET FATIMY:
To może wszystkich zaskoczyć, ale jednak stało się. Kościół dał wreszcie oficjalne pozwolenie by ujawnić ludzkości ostatnią część wiadomości przekazanej przez Maryję w Fatimie. Błogosławiona Dziewica ukazała się trójce dzieci w Fatimie w Portugalii w 1917 roku. Ten fakt został udowodniony i nie jest kwestionowany. Jednym z tych dzieci była wspomniana wyżej siostra Łucja. Była ona klasztorną zakonnicą, swoje życie oddała Bogu, żyła w klasztorze w Coimbra w Portugalii. Łucja po raz pierwszy wyjawiła treść Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej papieżowi Piusowi XII. Ten jednak po zapoznaniu się z jej treścią, nie chcąc niepokoić ludzkości, postanowił zapieczętować dokument przekazany przez Łucję i nakazał przechowywać go jak najdalej od materiałów dostępnych opinii i świadomości społecznej. Późniejszy papież Jan XXIII przeczytał zapieczętowaną wiadomość i uczynił dokładnie to samo, co jego poprzednik, czyli trzymał treść przesłania jak najdalej od publicznych oczu i ciekawości społeczeństwa. Doskonale wiedział, że tajemnica raz ujawniona przyniosłaby nieopanowaną desperację i panikę ludzkości. Ale teraz nadszedł już czas i pozwolenie na ujawnienie Bożym Dzieciom treści przesłania wydane przez papieża Jana Pawła II. I bynajmniej nie po to, by wywołać panikę, ale by uczynić Boży Lud świadomym tej ważnej wiadomości i aby przygotować go na to co ma się stać.
 
DZIEWICA POWIEDZIAŁA ŁUCJI:

Idź moje dziecko i powiedz światu, co wydarzy się w latach 1950 - 2000. Ludzie nie przestrzegają już przykazań, które dał im Bóg. Zło rządzi światem i zbiera plony nienawiści i całkowitego oburzenia.

Ludzie stworzą śmiertelną broń, która zniszczy świat w ciągu kilku minut!; połowa rodzaju ludzkiego zostanie zniszczona. Wojna zacznie się przeciwko Rzymowi i będą konflikty pomiędzy religijnymi zakonnikami... Bóg wypuści wszystkie naturalne zjawiska, jak dym, grad, woda, zimno, ogień, powodzie, trzęsienia ziemi, wiatry i ogólną niepogodę, by powoli ukarać planetę. Wszystkie te wydarzenia zdarzą się jeszcze przed rokiem 2010! Dla tych, którzy nie będą chcieli uwierzyć... to jest czas... Twoja ukochana matka powiedziała Ci: -... ci którzy nie mają w sobie życzliwości względem innych, w słowach i w czynach, i ci którzy nie kochają swojego sąsiada, jak mój Syn was wszystkich ukochał... ci nie mogą przetrwać. Oni będą oczekiwać na śmierć. Bóg ukarze surowo tych, którzy w niego nie wierzą, tych którzy gardzą nim i którzy nie mają dla niego czasu. "Wzywam Was wszystkich, abyście przyszli do mojego Syna Jezusa Chrystusa".
Bóg pomoże światu, ale wszyscy ci, którzy nie okazują wiary i lojalności będą zniszczeni.
Ojciec Augustyn, który żył w Fatimie, powiedział, że papież Paweł VI dał mu pozwolenie by odwiedził Siostrę Łucję, klasztorną zakonnicę (w tym klasztorze nie było pozwolenia na przyjmowanie gości przez siostry zakonne). Ojciec Augustyn opowiadał, że Siostra Łucja przyjęła go niezwykle wielkodusznie i zasypała licznymi łaskami i błogosławieństwem, i powiedziała:

"Ojcze, Nasza Pani jest bardzo smutna, ponieważ nikt nie jest zainteresowany jej objawieniem z 1917 roku, mimo, że prawi idą wąską ścieżką, a źli ludzie szeroką drogą, która prowadzi ich prosto do zniszczenia. Uwierz mi ojcze, kara przyjdzie bardzo szybko. Wiele dusz będzie straconych i wiele narodów zniknie z ziemi. Ale w środku tego wszystkiego, jeśli ludzie pomyślą, zastanowią się, zaczną się modlić i praktykować w swoim życiu uczciwość i szczerość, dobre uczynki, dobroć i szacunek, świat będzie mógł zostać uratowany... Jednakże jeżeli ludzie nadal będą trzymać się złej drogi w chciwości, nienawiści, samolubnych czynach, rywalizacji, świat zostanie stracony na zawsze!"
Nadszedł czas by podać wszystkim do informacji wiadomość od naszej Błogosławionej Pani, rodzinie, przyjaciołom i całemu światu. Kontynuuj modlitwę, okazuj skruchę i czyń ofiarę. Jesteśmy bardzo blisko ostatniej minuty, ostatniego dnia i katastrofy są bliskie. Z tego powodu wielu tych, którzy pozostawali daleko od Kościoła powróci w otwarte ramiona Kościoła Jezusa Chrystusa. Połączenie kościołów wywoła Jeden Święty, Katolicki i Apostolski Kościół - ... Anglia, Rosja, Chiny, Żydzi, Buddyści, Muzułmanie, Hindusi, Protestanci i inni... Wszyscy powrócą połączeni, wierząc i czcząc naszego Boga Stwórcę, w Jego ukochanym Synu i Błogosławionej Matce Dziewicy Maryi!

CO NAS CZEKA?
Wszędzie będzie się rozmawiało o POKOJU, ale kara nadejdzie. CZŁOWIEK NA WYSOKIM STANOWISKU ZOSTANIE ZAMORDOWANY I TO SPROWOKUJE WOJNĘ. POTĘŻNA ARMIA ZDOMINUJE CAŁĄ EUROPĘ I WTEDY ROZPOCZNIE SIĘ WOJNA NUKLEARNA.
Ta wojna zniszczy wszystko; ciemność ogarnie nas na 72 godziny (3 dni) i jedna trzecia ludzkości która przetrwa ten mrok i ofiarę, zacznie żyć w nowej erze, oni będą dobrymi ludźmi.
Bardzo zimnej nocy, 10 minut przed północą rozpocznie się wielki wstrząs, który potrząśnie Ziemią przez 8 godzin. To będzie trzeci sygnał, że Bóg Jest tym, który rządzi Ziemią.
Sprawiedliwi i ci którzy wybierają wiarę i ufają w przesłanie od Pani z Fatimy NIE POWINNI SIĘ LĘKAĆ ANI ODCZUWAĆ STRACHU.

CO ROBIĆ?
Pochylcie głowy, uklęknijcie i proście Boga o przebaczenie. Ponieważ tylko to co jest dobre i co nie znajduje się pod panowaniem zła przetrwa katastrofę. Dla Ciebie byś przygotował się i pozostał przy życiu, pozostał bezpiecznym, Ja dam Tobie następujące znaki: UDRĘKI... I W KRÓTKIM CZASIE TRZĘSIENIE ZIEMI SIĘ ROZPOCZNIE I ZATRZĘSIE SIĘ ZIEMIA.
Trzęsienie będzie tak gwałtowne, że poruszy ziemię o 23 stopnie i dopiero wtedy powróci ona do swojej normalnej pozycji. Wtedy całkowita i absolutna ciemność przykryje całą planetę. Wszystkie złe duchy uwolnią się i połączą ze sobą i będą zadawały krzywdy wszystkim tym duszom, które nie chciały słuchać tej wiadomości i tym, które nie chciały żałować za swoje grzechy. Do wiernych dusz, zapamiętajcie by zapalić błogosławione świece i przygotować poświęcony ołtarz z krucyfiksem by połączyć się z Bogiem i błagać o Jego nieskończoną litość.

Wszystko będzie w ciemności, wtedy na niebie pojawi się WIELKI MISTYCZNY KRZYŻ, by przypomnieć nam o cenie jaką musiał zapłacić Boży Syn, za nasze odkupienie.
W domach jedyną rzeczą, która będzie mogła dać światło, będą święcone świece... Raz zapalonych nie zgasi nic do czasu aż trzy dni ciemności dobiegną końca. Powinieneś mieć również dużo święconej wody, którą obficie skropicie okna i drzwi swoich domów. Pan ochroni własność wybranych... Klęknij przed potężnym krzyżem mojego ukochanego Syna, odmawiaj Różaniec i po każdej Zdrowaś Maryjo módl się następująco: "O Boże, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, prowadź wszystkie dusze do nieba, a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia. Błogosławiona Maryjo Dziewico ochroń nas, kochamy Cię, uratuj nas i uratuj cały świat. Módl się, odmawiaj 5 Tajemnic Wiary i Różaniec, który jest Tajemnicą mojego Niepokalanego Serca. Wszyscy ci, którzy wierzą w moje słowa, idą i biorą tę wiadomość dla wszystkich... NIECHAJ SIĘ NIE LĘKAJĄ, NIC IM NIE GROZI PODCZAS WIELKIEGO BOSKIEGO DNIA!
Mów o tym wszystkim ludziom, teraz nadszedł czas. Ci którzy w tej kwestii zachowają milczenie, będą odpowiedzialni za wszystkie te dusze, które zginą z powodu nieznajomości treści tej wiadomości i nieświadomości. Wszyscy Ci, którzy pokornie odmawiają różaniec będą mieli ochronę nieba. Tym, którzy się wywiążą ze swoich obowiązków, Ja pomogę im umrzeć w pokoju i zostaną świętymi, kiedy wejdą do innego świata. Chciałabym żeby wszystkie moje dzieci wzięły udział w każdy pierwszy piątek miesiąca w wyznaniu i przyjmowaniu Komunii Świętej i czyniąc to ocaliły świat przed jego CAŁKOWITĄ ZAGŁADĄ! Kiedy ziemia przestanie się trząść, ci, który nadal nie będą wierzyli w naszego Boga zginą w okropny sposób: - Wiatr przyniesie gaz i rozproszy go wszędzie, wtedy słońce wzniesie się. Może przeżyjesz tę katastrofę. Nie zapominaj jednak, że kara Boga jest święta i ... KIEDY SIĘ ZACZNIE NIE MOŻESZ POD ŻADNYM POZOREM WYGLĄDAĆ NA ZEWNĄTRZ. BÓG NIE CHCE ABY KTÓREKOLWIEK Z JEGO DOBRYCH DZIECI WIDZIAŁO KIEDY BĘDZIE KARAŁ GRZESZNIKÓW...
Wszystko to wspomniane jest w Piśmie Świętym. Przeczytaj Nowy Testament:

Ewangelia Łukasza 21 - 5:121, 12:19, 20:20, 29:33
List świętego Pawła 3-8-14
i Stary Testament Izajasza 40, 1:5:9

Musisz zrozumieć, że Bóg pozwala aby to wszystko się wydarzyło. Papież i biskupi czekają teraz na inną wiadomość, która mówi o żalu za grzechy i modlitwie. Proszę, zapamiętaj, że słowa Boga nie są groźbą..., ale dobrą wiadomością. Proszę powiel tę wiadomość i prześlij ją do wszystkich których znasz, abyśmy wszyscy mieli szansę żałować za swoje grzechy i zostać uratowani.

Nie wiemy czy ci, którzy otrzymają tę wiadomość wierzą w Boga, czy nie, ale tylko pomyśl, że jeśli otrzymasz tę wiadomość jest ona dla właściwych Twoich wniosków, dla Twojego dobra... dla Boga, który stworzył nas i tak bardzo nas ukochał. Nasz stwórca daje nam szansę na przetrwanie, niezależnie od tego jakiego wyznania, jakiej wiary czy religii jesteśmy. Jeśli sam nie wierzysz w tę wiadomość, przynajmniej wyślij ją do innych, to nic Cię nie kosztuje. Wszyscy ci, którzy ją otrzymają będą mieli szansę ocenić jej treść, osądzić ją i zdecydować samemu.

Pamiętaj, możemy uniknąć wiele złego, jeżeli tylko praktykujemy przykazania, które Nasz Kochający Bóg Ojciec dał nam.
Tylko 10 prostych dróg, jeśli wdrożymy je w nasze życie, zaczniemy praktykować, możemy otrzymać wybaczenie od Boga. 

 AMEN

TEKST WRAZ Z OBRAZKAMI POCHODZI ZE STRONY: http://www.vismaya-maitreya.pl/rok_2012_lucja_ujawnia_trzecia_tajemnice_fatimska.html
Statystyki Statystyki