"Nie jesteś sam, jesteś cząstką wszechświata, dzieckiem Boga, nieodłącznym elementem Stworzenia. Twoje cierpienie jest cierpieniem Boga, twoja tęsknota jego tęsknotą. Wszystko jest tak, jak powinno. Pozwól, aby Prawda była ci objawiona, a przepełni cię radość."

Szukaj na tym blogu

czwartek, 27 września 2012

Bierzmowanie

KKK 1285 Sakrament bierzmowania wraz z chrztem i Eucharystią należy do "sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego", którego jedność powinna być zachowywana. Należy zatem wyjaśniać wiernym, że przyjęcie tego sakramentu jest konieczne jako dopełnienie łaski chrztu (Por. Obrzędy bierzmowania, Praenotanda, 1). Istotnie, "przez sakrament bierzmowania (ochrzczeni) jeszcze ściślej wiążą się z Kościołem, otrzymują szczególną moc Ducha Świętego i w ten sposób jeszcze mocniej zobowiązani są, jako prawdziwi świadkowie Chrystusa, do szerzenia wiary słowem i uczynkiem oraz do bronienia jej" (Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 11; por. Obrzędy bierzmowania, Praenotanda, 2).

               "W wyniku odnowy liturgicznej, obecne obrzędy sakramentu bierzmowania są następujące:

- przedstawienie kandydatów biskupowi;

- przemówienie biskupa do kandydatów, uwzględniające wszystkich wiernych obecnych;

- odnowienie przyrzeczeń chrzestnych;

- modlitwa biskupa o dary Ducha Świętego, z wyciągniętymi rękami nad kandydatami;

- udzielenie sakramentu bierzmowania każdemu kandydatowi z osobna;

- modlitwa powszechna;

- błogosławieństwo końcowe.  

1. Odnowione obrzędy zalecają, aby sakramentu bierzmowania udzielać w czasie Mszy świętej. Jaśniej bowiem ukazuje się wtedy ścisły związek tego sakramentu z całym wtajemniczeniem chrześcijańskim.
Bierzmowanie, podobnie jak inne sakramenty, prowadzi do Eucharystii, dlatego najwłaściwszym momentem udzielania tego sakramentu jest Msza św.
Po Ewangelii, proboszcz, lub ktoś w jego imieniu, przedstawia biskupowi poszczególnych kandydatów do bierzmowania. Każdemu z nich towarzyszy świadek bierzmowania, którym może być jedno z rodziców chrzestnych lub też ktoś specjalnie wybrany do tej funkcji. W ostateczności funkcję tę może pełnić jedno z rodziców kandydata.
Gdy kandydatów do bierzmowania jest dużo, wtedy kandydatów nie przedstawia się biskupowi każdego z osobna, lecz wszystkich razem.  
Kapłan: Czcigodny Ojcze, Kościół święty prosi przeze mnie o udzielenie sakramentu bierzmowania zgromadzonej tu młodzieży.
Biskup: Czy młodzież ta wie jak wielki dar otrzymuje w tym sakramencie i czy przygotowała się należycie do jego przyjęcia?
Kapłan: Jestem przekonany, że wszyscy przygotowali się do bierzmowania, uczestniczyli bowiem przez szereg dni w słuchaniu słowa Bożego i wspólnej modlitwie oraz przystąpili do sakramentu pokuty.
Biskup: Droga młodzieży, powiedzcie przed zgromadzonym tu Kościołem, jakich łask oczekujecie od Boga w tym sakramencie?
Kandydaci: Pragniemy, aby Duch Święty, którego otrzymamy, umocnił nas do mężnego wyznawania wiary i do postępowania według jej zasad.
Wszyscy: Amen.  
2. Po otrzymanych odpowiedziach, biskup przystępuje do wygłoszenia homilii do kandydatów i zebranych wiernych. Wyjaśnia przeczytane teksty biblijne. Może posłużyć się też tekstami z obrzędu bierzmowania. W oparciu o teksty święte wprowadza on obecnych w głębsze rozumienie misterium sakramentu bierzmowania i w tajemnicze działanie Ducha Świętego w życiu chrześcijanina.  
3. Gdy biskup skończy przemówienie, wtedy następuje odnowienie przyrzeczeń chrzestnych. Mają one wyraźniej podkreślić wewnętrzny związek sakramentu chrztu z bierzmowaniem. Potem biskup kieruje pytania do każdego osobiście, a kandydaci odpowiadają na nie razem: 
Biskup: Pytam każdego z was: Czy wyrzekasz się szatana, wszystkich jego spraw i zwodniczych obietnic?
Kandydaci: Wyrzekam się.
Biskup: Czy wierzysz w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi? 
Kandydaci: Wierzę.
Biskup: Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, narodzonego z Maryi Dziewicy, umęczonego i pogrzebanego, który powstał z martwych i zasiada po prawicy Ojca?
Kandydaci: Wierzę.
Biskup: Czy wierzysz w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, którego masz dzisiaj otrzymać w sakramencie bierzmowania, tak jak Apostołowie otrzymali Go w dzień Pięćdziesiątnicy?
Kandydaci: Wierzę.
Biskup: Czy wierzysz w święty Kościół powszechny, obcowanie Świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała i życie wieczne?
Kandydaci: Wierzę.
Biskup: Taka jest nasza wiara. Taka jest wiara Kościoła, której wyznawanie jest naszą chlubą w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Wszyscy: Amen. 
4. Biskup zwrócony do ludu, wzywa wszystkich do cichej modlitwy w bardzo treściwych słowach, zawierających to wszystko, co najbardziej istotne w tym sakramencie:
Najmilsi, prośmy Boga Ojca wszechmogącego, aby łaskawie zesłał Ducha Świętego na te przybrane dzieci swoje, odrodzone już na chrzcie do życia wiecznego. Niech Duch Święty umocni je swoimi darami i przez swoje namaszczenie upodobni do Chrystusa, Syna Bożego.
Przez chwilę wszyscy modlą się w ciszy. Następnie biskup wyciąga ręce nad bierzmowanymi i podsumowuje ciche modlitwy wiernych:  
Boże wszechmogący,Ojcze naszego Pana, Jezusa Chrystusa,który odrodziłeś te sługi swojeprzez wodę i Ducha Świętegoi uwolniłeś ich od grzechu,ześlij na nich Ducha Świętego Pocieszyciela,daj im ducha mądrości i rozumu,ducha rady i męstwa,ducha umiejętności i pobożności,napełnij ich duchem bojaźni Twojej.Przez Chrystusa, Pana naszego. 
Wszyscy: Amen.  
5. Na istotny obrzęd bierzmowania składa się namaszczenie olejem Krzyżma na czole bierzmowanego, włożenie na jego głowę ręki biskupa i słowa:  
N., Przyjmij znamię daru Ducha Świętego. 
Bierzmowany odpowiada: Amen. 
Biskup: Pokój z tobą. 
Bierzmowany: I z duchem twoim. 
Każdy obiera sobie imię, które biskup nadaje przy bierzmowaniu. Imię to trzeba podpowiedzieć biskupowi tuż przed namaszczeniem, by mógł wymienić je przy wypowiadaniu formuły sakramentalnej. W czasie tego istotnego obrzędu, świadek bierzmowania trzyma prawą rękę na ramieniu swojego podopiecznego.  
6. Modlitwa powszechne dostosowana jest do uroczystości bierzmowania. W szczególny sposób uwzględnia ona nowo bierzmowanych, ich rodziców i wszystkich mieszkańców parafii. Modlitwa ta kończy obrzędy bierzmowania. Po niej następuje dalszy ciąg Mszy świętej. Nowo bierzmowani mogą otrzymać Komunię świętą pod obydwoma postaciami. Ponadto na końcu Mszy świętej biskup udziela specjalnego błogosławieństwa." - całość tekstu pochodzi ze strony Parafii św. Franciszka w Sosnowcu: http://www.wiara.sosnowiec.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=492:obrzdy-sakramentu-bierzmowania&catid=52:bierzmowanie&Itemid=93

niedziela, 23 września 2012

Troszczmy się...

Jezus okazał nam swoje wielkie Miłosierdzie, przyjął naszą naturę i umarł na krzyżu za nasze grzechy. Dziś niedziela. Dzień Pański. Dzień Zmartwychwstania. Wielka radość w naszych sercach, wspominamy jak nasz Zbawca pokazał nam jak powinniśmy żyć. Dzisiaj Jezus nam mówi: "Jeśli kto chce być pierwszym, nich będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich". Tak więc bądźmy jak Jezus, który poniżony, oczerniony, skazany na śmierć, przyjął to wszytko, jednak ostatecznie został wywyższony, poprzez swoje zmartwychwstanie. Żywot Jezusa, a szczególnie Jego śmierć może być wspaniałą inspiracją na nasze własne życie. Nie troszczmy się nadto o nasze przyziemne sprawy. "Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie. Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz." Tak jak napisane jest w Księdze Mądrości, tak my musimy pamiętać, że nie najważniejsze są ludzkie żądze. Pamiętajmy - człowiek to nie tylko "kości, mózg i mięso", człowiek to także dusza. Dusza, która wraz z ludzką postacią została ukochana przez Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego. Dusza, o którą zabiega nasz Stwórca, umiłowana najczystszą Miłością. Troszczmy się więc w głównej mierze o duszę swoją...

piątek, 14 września 2012

Ziemska gra

"Pewien filozof porównał kiedyś życie do gry. Wyróżnił trzy elementy. Każda gra ma zasady, reguły. Gdyby ich nie było, gra słałaby się bez sensu.. Każda gra ma przebieg, twa określony czas. A na koniec jest wynik - rezultat wszystkiego" Podobnie więc jest z życiem. Mamy zasady dane od Boga (przykazania), które nam pomagają w drodze do Niego i prawa porządkujące życie społeczne, dzięki którym nie ma anarchii. Życie trwa określony czas, a po śmierci poznajemy wynik "naszej ziemskiej gry" - czy dostąpimy zbawienia, czy nie...

Niby proste, a jednak... trzeba usłyszeć, żeby sobie co nieco uświadomić...

I co najważniejsze: "Prawo zostało stworzone dla człowieka, a nie człowiek dla prawa."

...Zainspirowane pewną wypowiedzią...

czwartek, 13 września 2012

Błogosław duszo Panu...

"Błogosław duszo Panu. Błogosław Mu, z całego serca swego ze wszystkich sił. Dziś wielka radość wypełniła serce me, Jezus Chrystus Panem moim jest. Więc kocham Cię a Ty kochaj mnie. Podaj mi swoją dłoń"...

Tak szybko upłynęło to czterdzieści kilka dni ... oczekiwania. Pojutrze sobota, upragniony dzień. ;)

Pan daje wiele łask, daje odpowiedzi na wszelkie pytania i to nawet wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy.

Trochę o dzisiejszej Ewangelii:
"W owym czasie Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom." (Łk 6,20-26)

 Co Jezus pragnie nam przekazać przez te słowa? Czego chce nas nauczyć? Postaram się przedstawić moje refleksje.
Jezus mówi nam, że będziemy błogosławieni (tzn. szczęśliwi) jeśli poświęcimy swoje życie na Ziemi Bogu. W jaki sposób to uczynimy? Poprzez cierpienie, ale można by rzec, że w "słusznej sprawie". Bo dla kogo/czego można cierpieć z radością jak nie dla Jezusa? Czasami bywają trudne chwile, gorsze momenty, kiedy nie wiemy ile cierpień musi przejść każdy z nas w takcie swojego żywota. Stęsknieni za radosnym uczuciem dopytujemy się Boga: "Dlaczego?" Dlatego, że wierzymy i wiemy dla Kogo to znosimy. Bo czymże są te "skromne ludzkie trwogi" w porównaniu z cierpieniem naszego Odkupiciela, który z miłości ku nam przyjął naszą naturę ludzką, przyjął na siebie wszystkie cierpienia i mękę krzyżową. Bóg, który umarł na krzyżu dla ludzi, aby ich odkupić. Czy może być coś piękniejszego? Każdy może odkryć sens cierpień, każdy może je zrozumieć. Z Bożą pomocą na pewno się uda, odkryć ten głos wewnątrz ludzkiego serca i zdobyć odwagę na wypowiedzenie słów: "Panie dla Ciebie wszystko wycierpię..."

Ps. Czy może wybiera się ktoś w sobotę (15.09.12) do Skrzatusza na Diecezjalne Spotkanie Młodych?

wtorek, 11 września 2012

Czasami

Czasami nie jest łatwo... Nagle wszystko zaczyna dołować, ale trzeba pamiętać o jednym, że takie chwile wykorzystuje diabeł. Próbuje skłócić nas wtedy z Bogiem. Jest sprytniejszy, niż ktokolwiek by przypuszczał... Ale pozostaje wątpliwość następująca: jak poradzić sobie z tym rozczarowaniem, smutkiem, łzami? Czy istnieje na to jakaś doskonała recepta? Modlitwa? Pokora? Wiara? Cierpliwość? Tego właśnie nie wiem, nie wiem w chwili obecnej. Ale może Bóg da, że za jakiś czas...

wtorek, 4 września 2012

"Jak miłosierny musisz być Panie...

"Jak miłosierny musisz być Panie, skoro grzeszników wysłuchujesz..."
Pan Bóg wysłuchuje każdego, spełnia prośby ludzi (oczywiście, jeśli te są z korzyścią dla duszy).

Modliłam się o pewną sprawę codzienne, przez okres może ok. 2 tygodni. (Szczerze mówiąc już dobrze nie pamiętam.) Byłam zrozpaczona myślą, że może stać się jednak inaczej. Jednak nagle zrozumiałam, że to wszytko zależy od decyzji Pana. Czy to będzie z pożytkiem dla mojej duszy, czy nie. Ja, miałam czasami mieszane uczucia i nie byłam pewna czy byłoby dobrze gdyby się ułożyło po mojej myśli, czy jednak źle. Z całą ufnością powierzyłam Bogu tą sprawę, wiedziałam, że jakkolwiek Wszechmocny uczyni, to będzie z pożytkiem tylko dla mnie, bo przecież Bóg chce szczęścia każdego człowieka. Minął dłuższy czas, a ja dowiedziałam się, że moja prośba się spełniła. Pan Bóg pełen miłosierdzia, wysłuchał mnie. Jestem mu niezwykle wdzięczna.

A poza tym... Nie wiem... po prostu nie potrafię sobie wyobrazić czym byłoby to życie gdybym nie znała Boga, gdybym nie była katoliczką, nie wierzyłabym w Chrystusa... Ciężko mi to sobie wyobrazić. Z przekonaniem mówię, że Pan Bóg jest całym sensem mojego życia. Gdyby było inaczej, nie byłoby tego bloga, a już na pewno nie napisałabym takiego zdania, bo po co kłamać. Tak więc jestem świadoma tego co mówię, tego co piszę i wiem też, że nie jestem święta, nie jestem jakimś wzorcem, przykładem, ale to właśnie Pan Bóg wysłuchuje mnie, przebacza mi wszystko moje grzechy i przewinienia. Pomaga mi kiedy zaczynam wątpić, jest blisko mnie, choć nie zawsze jestem tego świadoma, Czasami ta świadomość znika. Jedyne co to powoduje to cała "gonitwa" dookoła.

"Umrzeć dla świata, żyć dla Boga" - to zdanie ostatnio plącze mi się po głowie. Myślę, że pięknie byłoby "nie istnieć" dla świata, a istnieć dla Boga. Swoje życie Mu poświęcić. Już dość długi czas myśli te tłuką mi się w moim umyśle, ale przede wszystkim w sercu. Nie chcę się rozpędzać za daleko, Boża Opatrzność nade mną czuwa. "Zrobię Panie cokolwiek mi każesz". "Z myślą aby dążyć do zrozumienia w pełni tych dwóch krótkich, ale czasami jakże trudnych zdań, proszę Cię Panie umocnij mnie Swoją Miłością, abym mogła krystalizować swoją duszę, była zdolna na wszelkie cierpienia i dojrzała do zrozumienia Twoich wezwań Panie. Amen."

JEZUS DAJE NAM ZBAWIENIE!

poniedziałek, 3 września 2012

Rok szkolny. Czas... - start!

Rozpoczął się... rok szkolny. Czas obowiązków, nauki, zdobywania nowych kwalifikacji, a poza szkołą rozwijania swojej wiary. Szczerze mówiąc jestem zadowolona, że powracam do szkoły. Mija nuda, mija rozleniwienie, trzeba się wziąć za siebie i iść do przodu. Z całego serca jestem wdzięczna Jezusowi za te wakacje, bo były bardzo udane. Chyba była to jakaś odpowiedź na wakacje z poprzedniego roku, które doprowadziły mnie do histerii i smutku. Włochy, polskie morze... to wypoczynek. Ale Pan zadbał także o mój rozwój duchowy. Sama nie wiem kiedy ale dużo się zmieniło, zaczęłam odmawiać 15 modlitw św. Brygidy, Ewangelizacje można powiedzieć, że także w pewnym stopniu pomogły, a szczególnie jeden człowiek.. Zastanawiam się czasami, co by było gdyby Pan nade mną nie czuwał - zgubiłabym się w świecie pełnym pogoni, w którym najważniejsze są pieniądze, a Bóg, miłość, rodzina, to wartości porzucane, zostawiane gdzieś z tyłu i przypisywane swoim dawnym przodkom. Boża Opatrzność nade mną czuwa i z takim miłym przekonaniem wkraczam w nowe "pole walki", walki o Boga, swoją osobowość, a także o naukę... Bóg nad nami czuwa, jest przy nas, kocha nas miłością czystą, prawdziwą, niewyobrażalnie piękną.

I wiem, że czasami może wydawać się, że nie jest tak piękne... Ale już teraz sama uprzedzam swój umysł, abym nigdy nie zwątpiła w Boże Miłosierdzie.

"Nie proszę Cię Panie o brak cierpień, sielankę, brak trudu, wysiłku. Przeciwnie. Proszę Cię ześlij na mnie zmartwienia, bóle, cierpienia, a daj mi jedyne Swój znak, daj mi odczuć Twoją Boską Miłość Panie. Dziękuję za wszystko, za udane wakacje i proszę o błogosławieństwo na przyszły rok szkolny, dla mnie, a także dla wszystkich innych uczniów i studentów. Czuwaj Panie nad nami... Amen."
Statystyki Statystyki