22 stycznia - 94. rocznica urodzin Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - "mojego" mistrza. Dlaczego mistrza i do tego mojego? Jak wiadomo Baczyński umarł młodo, tworzył więc także młodo. (sposób pisania był więc dla mnie bardziej zrozumiały). Jego utwory stały się dla mnie bramą do poezji. Od niego właśnie zaczęłam. I wraz z jego twórczością, która uporządkowana chronologicznie wykazuje tendencję do coraz dojrzalszego pisania, tak ja zmieniałam się w moich interpretacjach, odczytywaniu wierszy i ogólnym podejściu do poezji. Odkryłam w tym nowy, piękny świat, który, w co ciężko mi uwierzyć, jeszcze zaledwie dwa/trzy lata temat zdawał mi się nudnym, monotonnym i niezrozumiałym. Od pewnego czasu jest to dla mnie częstą ucieczką od trosk. Z jednej strony zawsze mogę znaleźć utwory, które wyrażają przeżywane przeze mnie problemy, z drugiej zaś mogę odetchnąć, czytają czasem nieco sielankowe, mówiące o radości, szczęściu wiersze. Wówczas oczyma wyobraźni jestem w raju, który łagodzi napięcie i stres. Od momentu rozpoczęcia tej przygody, Baczyński i jego twórczość wiele dla mnie znaczą.
Poniżej umieszczam jeden z jego wierszy. Ku pamięci Baczyńskiego!
Niebo złote ci otworzę,
w którym ciszy biała nić
jak ogromny dźwięków orzech,
który pęknie, aby żyć
zielonymi listeczkami,
śpiewem jezior, zmierzchu graniem,
aż ukaże jądro mleczne
ptasi świt.
Ziemię twardą ci przemienię
w mleczów miękkich płynny lot,
wyprowadzę z rzeczy cienie,
które prężą się jak kot,
futrem iskrząc zwiną wszystko
w barwy burz, w serduszka listków,
w deszczów siwy splot.
I powietrza drżące strugi
jak z anielskiej strzechy dym
zmienię ci w aleje długie,
w brzóz przejrzystych śpiewny płyn,
aż zagrają jak wiolonczel
żal - różowe światła pnącze,
pszczelich skrzydeł hymn.
Jeno wyjmij mi z tych oczu
szkło bolesne - obraz dni,
które czaszki białe toczy
przez płonące łąki krwi.
Jeno odmień czas kaleki,
zakryj groby płaszczem rzeki,
zetrzyj z włosów pył bitewny,
tych lat gniewnych
czarny pył.
Z jednodniowym opóźnienieniem (za to usprawiedliwionym :) )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz