"Nie jesteś sam, jesteś cząstką wszechświata, dzieckiem Boga, nieodłącznym elementem Stworzenia. Twoje cierpienie jest cierpieniem Boga, twoja tęsknota jego tęsknotą. Wszystko jest tak, jak powinno. Pozwól, aby Prawda była ci objawiona, a przepełni cię radość."

Szukaj na tym blogu

piątek, 14 września 2012

Ziemska gra

"Pewien filozof porównał kiedyś życie do gry. Wyróżnił trzy elementy. Każda gra ma zasady, reguły. Gdyby ich nie było, gra słałaby się bez sensu.. Każda gra ma przebieg, twa określony czas. A na koniec jest wynik - rezultat wszystkiego" Podobnie więc jest z życiem. Mamy zasady dane od Boga (przykazania), które nam pomagają w drodze do Niego i prawa porządkujące życie społeczne, dzięki którym nie ma anarchii. Życie trwa określony czas, a po śmierci poznajemy wynik "naszej ziemskiej gry" - czy dostąpimy zbawienia, czy nie...

Niby proste, a jednak... trzeba usłyszeć, żeby sobie co nieco uświadomić...

I co najważniejsze: "Prawo zostało stworzone dla człowieka, a nie człowiek dla prawa."

...Zainspirowane pewną wypowiedzią...

czwartek, 13 września 2012

Błogosław duszo Panu...

"Błogosław duszo Panu. Błogosław Mu, z całego serca swego ze wszystkich sił. Dziś wielka radość wypełniła serce me, Jezus Chrystus Panem moim jest. Więc kocham Cię a Ty kochaj mnie. Podaj mi swoją dłoń"...

Tak szybko upłynęło to czterdzieści kilka dni ... oczekiwania. Pojutrze sobota, upragniony dzień. ;)

Pan daje wiele łask, daje odpowiedzi na wszelkie pytania i to nawet wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy.

Trochę o dzisiejszej Ewangelii:
"W owym czasie Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom." (Łk 6,20-26)

 Co Jezus pragnie nam przekazać przez te słowa? Czego chce nas nauczyć? Postaram się przedstawić moje refleksje.
Jezus mówi nam, że będziemy błogosławieni (tzn. szczęśliwi) jeśli poświęcimy swoje życie na Ziemi Bogu. W jaki sposób to uczynimy? Poprzez cierpienie, ale można by rzec, że w "słusznej sprawie". Bo dla kogo/czego można cierpieć z radością jak nie dla Jezusa? Czasami bywają trudne chwile, gorsze momenty, kiedy nie wiemy ile cierpień musi przejść każdy z nas w takcie swojego żywota. Stęsknieni za radosnym uczuciem dopytujemy się Boga: "Dlaczego?" Dlatego, że wierzymy i wiemy dla Kogo to znosimy. Bo czymże są te "skromne ludzkie trwogi" w porównaniu z cierpieniem naszego Odkupiciela, który z miłości ku nam przyjął naszą naturę ludzką, przyjął na siebie wszystkie cierpienia i mękę krzyżową. Bóg, który umarł na krzyżu dla ludzi, aby ich odkupić. Czy może być coś piękniejszego? Każdy może odkryć sens cierpień, każdy może je zrozumieć. Z Bożą pomocą na pewno się uda, odkryć ten głos wewnątrz ludzkiego serca i zdobyć odwagę na wypowiedzenie słów: "Panie dla Ciebie wszystko wycierpię..."

Ps. Czy może wybiera się ktoś w sobotę (15.09.12) do Skrzatusza na Diecezjalne Spotkanie Młodych?

wtorek, 11 września 2012

Czasami

Czasami nie jest łatwo... Nagle wszystko zaczyna dołować, ale trzeba pamiętać o jednym, że takie chwile wykorzystuje diabeł. Próbuje skłócić nas wtedy z Bogiem. Jest sprytniejszy, niż ktokolwiek by przypuszczał... Ale pozostaje wątpliwość następująca: jak poradzić sobie z tym rozczarowaniem, smutkiem, łzami? Czy istnieje na to jakaś doskonała recepta? Modlitwa? Pokora? Wiara? Cierpliwość? Tego właśnie nie wiem, nie wiem w chwili obecnej. Ale może Bóg da, że za jakiś czas...

wtorek, 4 września 2012

"Jak miłosierny musisz być Panie...

"Jak miłosierny musisz być Panie, skoro grzeszników wysłuchujesz..."
Pan Bóg wysłuchuje każdego, spełnia prośby ludzi (oczywiście, jeśli te są z korzyścią dla duszy).

Modliłam się o pewną sprawę codzienne, przez okres może ok. 2 tygodni. (Szczerze mówiąc już dobrze nie pamiętam.) Byłam zrozpaczona myślą, że może stać się jednak inaczej. Jednak nagle zrozumiałam, że to wszytko zależy od decyzji Pana. Czy to będzie z pożytkiem dla mojej duszy, czy nie. Ja, miałam czasami mieszane uczucia i nie byłam pewna czy byłoby dobrze gdyby się ułożyło po mojej myśli, czy jednak źle. Z całą ufnością powierzyłam Bogu tą sprawę, wiedziałam, że jakkolwiek Wszechmocny uczyni, to będzie z pożytkiem tylko dla mnie, bo przecież Bóg chce szczęścia każdego człowieka. Minął dłuższy czas, a ja dowiedziałam się, że moja prośba się spełniła. Pan Bóg pełen miłosierdzia, wysłuchał mnie. Jestem mu niezwykle wdzięczna.

A poza tym... Nie wiem... po prostu nie potrafię sobie wyobrazić czym byłoby to życie gdybym nie znała Boga, gdybym nie była katoliczką, nie wierzyłabym w Chrystusa... Ciężko mi to sobie wyobrazić. Z przekonaniem mówię, że Pan Bóg jest całym sensem mojego życia. Gdyby było inaczej, nie byłoby tego bloga, a już na pewno nie napisałabym takiego zdania, bo po co kłamać. Tak więc jestem świadoma tego co mówię, tego co piszę i wiem też, że nie jestem święta, nie jestem jakimś wzorcem, przykładem, ale to właśnie Pan Bóg wysłuchuje mnie, przebacza mi wszystko moje grzechy i przewinienia. Pomaga mi kiedy zaczynam wątpić, jest blisko mnie, choć nie zawsze jestem tego świadoma, Czasami ta świadomość znika. Jedyne co to powoduje to cała "gonitwa" dookoła.

"Umrzeć dla świata, żyć dla Boga" - to zdanie ostatnio plącze mi się po głowie. Myślę, że pięknie byłoby "nie istnieć" dla świata, a istnieć dla Boga. Swoje życie Mu poświęcić. Już dość długi czas myśli te tłuką mi się w moim umyśle, ale przede wszystkim w sercu. Nie chcę się rozpędzać za daleko, Boża Opatrzność nade mną czuwa. "Zrobię Panie cokolwiek mi każesz". "Z myślą aby dążyć do zrozumienia w pełni tych dwóch krótkich, ale czasami jakże trudnych zdań, proszę Cię Panie umocnij mnie Swoją Miłością, abym mogła krystalizować swoją duszę, była zdolna na wszelkie cierpienia i dojrzała do zrozumienia Twoich wezwań Panie. Amen."

JEZUS DAJE NAM ZBAWIENIE!

poniedziałek, 3 września 2012

Rok szkolny. Czas... - start!

Rozpoczął się... rok szkolny. Czas obowiązków, nauki, zdobywania nowych kwalifikacji, a poza szkołą rozwijania swojej wiary. Szczerze mówiąc jestem zadowolona, że powracam do szkoły. Mija nuda, mija rozleniwienie, trzeba się wziąć za siebie i iść do przodu. Z całego serca jestem wdzięczna Jezusowi za te wakacje, bo były bardzo udane. Chyba była to jakaś odpowiedź na wakacje z poprzedniego roku, które doprowadziły mnie do histerii i smutku. Włochy, polskie morze... to wypoczynek. Ale Pan zadbał także o mój rozwój duchowy. Sama nie wiem kiedy ale dużo się zmieniło, zaczęłam odmawiać 15 modlitw św. Brygidy, Ewangelizacje można powiedzieć, że także w pewnym stopniu pomogły, a szczególnie jeden człowiek.. Zastanawiam się czasami, co by było gdyby Pan nade mną nie czuwał - zgubiłabym się w świecie pełnym pogoni, w którym najważniejsze są pieniądze, a Bóg, miłość, rodzina, to wartości porzucane, zostawiane gdzieś z tyłu i przypisywane swoim dawnym przodkom. Boża Opatrzność nade mną czuwa i z takim miłym przekonaniem wkraczam w nowe "pole walki", walki o Boga, swoją osobowość, a także o naukę... Bóg nad nami czuwa, jest przy nas, kocha nas miłością czystą, prawdziwą, niewyobrażalnie piękną.

I wiem, że czasami może wydawać się, że nie jest tak piękne... Ale już teraz sama uprzedzam swój umysł, abym nigdy nie zwątpiła w Boże Miłosierdzie.

"Nie proszę Cię Panie o brak cierpień, sielankę, brak trudu, wysiłku. Przeciwnie. Proszę Cię ześlij na mnie zmartwienia, bóle, cierpienia, a daj mi jedyne Swój znak, daj mi odczuć Twoją Boską Miłość Panie. Dziękuję za wszystko, za udane wakacje i proszę o błogosławieństwo na przyszły rok szkolny, dla mnie, a także dla wszystkich innych uczniów i studentów. Czuwaj Panie nad nami... Amen."
Statystyki Statystyki